Czym jest licencja na oprogramowanie komputerowe i jakie są jej najpopularniejsze rodzaje?

O konieczności posiadania licencji na oprogramowanie komputerowe mówi się w kontekście ochrony praw twórców, zapewnienia legalności korzystania z programów oraz zapobiegania naruszeniom prawa autorskiego. Choć temat ten jest powszechnie znany, nie wszyscy użytkownicy zdają sobie sprawę z jego głębi oraz związanych z nim konsekwencji. W obliczu rosnącej roli technologii w biznesie, edukacji i rozrywce, kwestia licencjonowania oprogramowania nabiera szczególnego znaczenia. W tym wpisie przyjrzymy się, czym jest licencja oprogramowania, jakie są licencje oprogramowania i dlaczego tak istotne jest przestrzeganie określonych zasad, zarówno z perspektywy użytkownika, jak i twórcy.

Z tego artykułu dowiesz się m.in.:

Zacznijmy od postaw - prawo autorskie

Celem zrozumienia istoty licencji należy najpierw przywołać prawo autorskie. Ma ono na celu zabezpieczenie wszystkich wytworów ludzkiej działalności przed nielegalnym rozpowszechnianiem. Odpowiednie przepisy zakazują tworzenia kopii z zamiarem bezprawnego czerpania korzyści majątkowych z tego tytułu.

W Polsce normy dotyczące prawa autorskiego reguluje ustawa z 1994 roku. Zwraca się jednak uwagę, że wobec współczesnych sposobów upowszechniania oprogramowania i tego jak korzystamy z zasobów sieci wypadałoby poddać rewizji wprowadzone ponad ćwierć wieku temu prawo. Szczególnie, gdy przepisy zakazujące redystrybucji oprogramowania nie są do końca czytelne a ich świadomość społeczna wciąż stoi na bardzo nikłym poziomie. W państwie aspirującym do miana nowoczesnego trudno pogodzić się z takim stanem rzeczy.

Co to jest licencja oprogramowania?

Licencję komputerową rozumiemy jako umowę określającą warunki, na jakich użytkownik ma prawo do korzystania z danego programu komputerowego. Czy licencja to to samo co oprogramowanie? Nie – licencja to umowa określająca warunki korzystania z oprogramowania. Warto mieć na uwadze, że licencja nie tylko jasno określa formy użytkowania oprogramowania, ale reguluje jednocześnie prawa własności. Odpowiedzieliśmy już na pytanie, co to jest licencja. Teraz przyszedł czas na wyróżnienie jej poszczególnych rodzajów, o czym szerzej w następnych akapitach.

Mężczyzna piszący na klawiaturze mający przed sobą cyfrowo przedstawione cztery pliki.

Rodzaje licencji komputerowych

Zanim dojdzie do zainstalowania nabytego oprogramowania poruszając problematykę licencji komputerowych podkreślić kto i gdzie może korzystać z zakupionego software. Na tym polu wyróżniamy zasadniczo trzy podstawowe rodzaje licencji:

  • Jednostkowa (Single-user Licence / One-site Licence) – licencja jednostanowiskowa to licencja uprawniająca użytkownika do instalacji programu na konkretnym komputerze lub innym urządzeniu. Użytkownik nie może rozpowszechniać programu, ale ma prawo do wykonania jego kopii zapasowej, jeśli istnieje obawa, że nośnik fizyczny może ulec uszkodzeniu.
  • Grupowa (Volume / Site Licence) – skierowana do różnych instytucji i podmiotów gospodarczych. Jest to rodzaj licencji zezwalającej na użytkowanie programu przez większą liczbę osób pracujących na różnych stanowiskach. Tego typu licencje można przydzielać w zależności od:
    • liczby stanowisk,
    • liczby użytkowników,
    • lokalizacji (np. jedna siedziba),
    • grupy kapitałowej lub holdingowej.

Licencje zbiorcze często oferują uproszczone zarządzanie oraz niższy koszt jednostkowy.

BOX, OEM, Trial – czyli jak udostępniane jest oprogramowanie?

Ustaliliśmy już gdzie i kto może korzystać z programów. To jednak dopiero początek przygody z pojęciem licencji. Czas przyjrzeć się temu, jak wygląda praktyczne rozpowszechnianie programu, czyli w jaki sposób indywidualny konsument lub firma może wejść w jego posiadanie. Ogólnie licencje na oprogramowanie sprzedawane są w dwóch podstawowych postaciach:

  • BOX – niegdyś rozpowszechnianie programu w tzw. formie „pudełkowej”. Dziś każdy producent oprogramowania stawia na dystrybucję cyfrową. Zasady licencyjne określone w umowie umożliwiają przykładowo przenoszenie programu na kolejne komputery, np. kiedy dokonujemy pełnej wymiany hardware'u. Instalacji dokonujemy wyłącznie na jednym urządzeniu, o ile nie jest to licencja grupowa, która pozwala na wielu użytkowników w tym samym czasie. Przykładem programu sprzedawanego w formie jednorazowej licencji typu BOX jest Microsoft Office 2021 – oprogramowanie instalowane lokalnie, z dożywotnią licencją na jedno urządzenie. Licencja nie obejmuje późniejszych wersji pakietu (np. Office 2024 ), ani funkcji opartych o chmurę Microsoft 365.

  • OEM – termin najczęściej pojawiający się w przypadku Windowsa. Są to programy sprzedawane wraz ze sprzętem komputerowym i na stałe przypisane do konkretnego urządzenia. Nie możemy ich przenosić. Przykładowo, jeśli dokonacie sklonowania partycji lub przeniesiecie dysk z systemem operacyjnym typu OEM to na nowym PC poprosi on o ponowną aktywację.

Sprawdź też wpis na blogu Soft360: Dlaczego licencja Volume jest lepsza od OEM?

Alternatywą dla klasycznego modelu BOX jest licencjonowanie subskrypcyjne. Przykładem może być Microsoft 365 który działa w modelu miesięcznym lub rocznym i oferuje dostęp do najnowszych wersji aplikacji Office w chmurze. Subskrypcja pozwala na korzystanie z pakietu na wielu urządzeniach i obejmuje aktualizacje w cenie.

Niektóre aplikacje, niezależnie od miejsca, mogą być użytkowane w formie testowej ograniczonej czasowo lub liczbą uruchomień. W ten sposób wyróżniamy:

  • Demo/wersja próbna – darmowy, ograniczony w swoich funkcjach program. Jest to swego rodzaju „próbka” mająca zachęcić do zakupu pełnej wersji danej aplikacji.
  • Licencja Trial – program o pełnej funkcjonalności używamy przez ograniczony czas lub liczbę uruchomień. Gdy okres próbny dobiegnie końca, musimy kupić pełną wersję lub odinstalować produkt z dysku. Przykładem może być oprogramowanie antywirusowe, takie jak Avast czy Bitdefender, które oferują pełnoprawne wersje trial swoich produktów na określony czas – zazwyczaj 30 dni.
  • Beta – program w fazie budowy. W znacznej mierze nieukończony, dlatego wciąż posiada wiele błędów. Producent udostępnia go za darmo, aby zobaczyć reakcje użytkowników i zebrać potrzebne informacje do usprawnienia jego poszczególnych komponentów.

Rodzaje licencji: od wersji próbnych po porzucone programy

Jeszcze innym rozwiązaniem dystrybucji oprogramowania jest typ licencji Shareware. Termin ten, złożony z dwóch angielskich słów, wszedł na stałe do słownika w latach 90., gdy kopia gry Doom niczym wirus zalewała amerykańskie biura i placówki wyposażone w komputery osobiste. Jest to zasadniczo nieodpłatne udostępnione oprogramowanie do testów z zastrzeżeniem ograniczenia jego niektórych funkcji przez producenta.

Warto wspomnieć jeszcze o Abandonware, czyli o porzuconym oprogramowaniu, gdy jego producent nie świadczy już wsparcia w postaci aktualizacji i krytycznych poprawek. Dobrym przykładem będzie wygaśnięcie wsparcia dla Windows 10 przez Microsoft, które nastąpi już 14 października 2025 roku. Do tego terminu zaliczymy również starsze gry komputerowe.

Niemniej nie oznacza to, że takie oprogramowanie od razu przechodzi w „otwartą” licencję. Wręcz przeciwnie, bowiem kod źródłowy oprogramowania będzie niedostępny z powodów licencyjnych. Jednocześnie nowsze aplikacje mogą posiadać pewne linijki kodu (konkretne rozwiązania) zaczerpnięte z starszego software'u. Taki scenariusz obserwujemy chociażby na przykładzie systemu Windows 10 w porównaniu do jego starszych wersji.

Jakie są przykłady licencji?

Przykładami licencji na oprogramowanie są Public Domain, Adware, freeware, open source, oraz GNU GPL, które różnią się zakresem uprawnień do korzystania, modyfikowania i rozpowszechniania programów. Warto jednak zauważyć, że mimo szerokiego dostępu do takich licencji, użytkownicy internetu często napotykają na oprogramowanie wymagające opłaty licencyjnej, szczególnie w przypadku profesjonalnych narzędzi przeznaczonych dla konkretnych grup zawodowych.

Niemniej coraz więcej twórców udziela dostępu do stworzonych przez siebie programów komputerowych na nieodpłatnych zasadach. Przykładowo licencja typu Public Domain to tzw. licencja dobroczynna czyniąca z oprogramowania własność ogółu. Autor lub autorzy oprogramowania zrzekają się praw do upowszechniania oprogramowania na rzecz ogółu użytkowników.

Licencja oprogramowania może odnosić się wyłącznie do domowego zacisza. Programy powszechnie darmowe czasem mogą wymagać wniesienia opłaty w przypadku użytku komercyjnego. Wyróżniamy jeszcze aplikacje na licencji Adware, czyli korzystamy z nich bez ponoszenia kosztów, ale w zamian posiadają one wyświetlane reklamy będące źródłem zarobku twórców.

Co to jest licencja freeware i open source?

W opozycji do tego podejścia znajduje się tzw. „wolne oprogramowanie”, którego dobrym przykładem jest licencja freeware. Możemy użytkować i rozpowszechniać program do woli, ale nie mamy dostępu do kodu źródłowego. W konsekwencji użytkownik nie może nanosić w nim zmian, nawet, jeśli ma ku temu odpowiednie umiejętności.

Dlatego cyfrowi majsterkowicze prędzej zainteresują się licencją Open Source (z ang. Otwarte Źródło). W tym przypadku można nanosić autorskie zmiany i dzielić się efektami swojej pracy. Podwaliną tego rozwiązania była licencja typu GNU GPL (General Public Licence) zdefiniowana przez instytucję Free Software Foundation. Ważnym jest, że jeżeli ktoś wprowadza do obiegu oprogramowanie zawierające jakąkolwiek część podlegającą licencji GLP, to musi udostępnić wraz z każdą dystrybucją binarną jej postać źródłową

Linux - przykład korzystania z praw licencji GPL

Celem licencji GNU GPL jest zapewnienie użytkownikom prawa do swobodnego kopiowania, modyfikowania, wykorzystywania oraz rozpowszechniania własnych wersji oprogramowania. Ciekawym przykładem programu na takich zasadach będzie system operacyjny Linux, którego jądro jest upowszechniane według licencji GPL. W ten sposób doczekał się dziesiątek odmian i wariantów. Przy czym należy podkreślić, system Linux nie jest oprogramowaniem będącym własnością ogółu. Prawa autorskie do kodu Linuxa należą do różnych autorów, którzy dołożyli własną cegiełkę do budowy systemu i jego różnych redystrybucji.

Status prawny Linuxa, a raczej jego kodu źródłowego, jest o wiele bardziej złożony i zasługuje na zupełnie osobną publikację. Na zasadach licencji GPL funkcjonuje również program Blender - potężne narzędzie do modelowania i renderowania obrazów oraz animacji trójwymiarowych.

Licencje w dobie sztucznej inteligencji

W ostatnich latach, szczególnie w 2023 i 2024 roku, obserwujemy rosnącą popularność tzw. licencji odpowiedzialnego użytkowania AI (ang. Responsible AI Licenses). Tego rodzaju licencje zyskują na znaczeniu w kontekście dynamicznego rozwoju sztucznej inteligencji i coraz częstszego wykorzystywania modeli językowych czy narzędzi generatywnych w praktyce biznesowej i badawczej.

Licencje te zawierają zapisy dotyczące etycznego i bezpiecznego wykorzystywania oprogramowania – wskazują np., że dany model nie może być używany do generowania dezinformacji, tworzenia deepfake’ów czy w projektach militarnych. Przykładami mogą być licencje przypisane do modeli BLOOM, LLaMA2 czy narzędzi takich jak Stable Diffusion.

Ich celem jest ograniczenie ryzyk związanych z niewłaściwym lub szkodliwym użyciem technologii AI oraz zapewnienie większej transparentności co do dozwolonych zastosowań.

Oprogramowanie: ograniczenia i obostrzenia

Korzystanie z oprogramowania oznacza akceptację warunków licencyjnych – nawet jeśli nie została ona wyrażona wprost. Umowa powinna określać przede wszystkim formy wykorzystania utworu, a więc warunki, na jakich licencjobiorca jest uprawniony do korzystania z programu. W Polsce ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych wskazuje zakres, miejsce i czas korzystania z utworu.

Niemniej jest to wyłącznie przykład i strony zawierające umowę za porozumieniem mogą dowolnie kształtować charakter zasad licencji. Pełna formuła opisująca warunki licencji najczęściej znajduje się w pliku tekstowym dostarczonym z aplikacją lub stosowny prawniczy wywód zobaczymy podczas procesu instalacji. Jeśli chcemy doprowadzić ją do końca, musimy zgodzić się na zawarte w niej warunki.

Nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania. Warto o tym pamiętać. Użytkownik, który wbrew przepisom prawa pobiera z Internetu programy, jak również różnego rodzaju treści (muzyka, film, książki itd.), udostępniając je jednocześnie innym niezgodnie z zapisami licencji popełnia przestępstwo.

Licencjonowanie treści tworzonych przez AI – nowe wyzwania prawne

Rozwój generatywnej sztucznej inteligencji wywołał dyskusje na temat praw autorskich do treści tworzonych przez AI. Pojawiły się pytania o to, czy i w jakim zakresie takie treści mogą być chronione prawem autorskim oraz jakie są prawa twórców, których prace zostały wykorzystane do trenowania modeli AI. Debaty te mają istotne znaczenie dla przyszłości licencjonowania zarówno oprogramowania, jak i treści cyfrowych, ponieważ wpływają na interpretację dotychczasowych przepisów oraz kształtowanie nowych modeli licencji. Przykłady takich sporów obejmują m.in. działania OpenAI, Stability AI czy Meta – firmy, które mierzą się z pozwami dotyczącymi wykorzystania chronionych prawem autorskim danych w procesie trenowania modeli. Warto obserwować rozwój regulacji dotyczących generatywnej AI, ponieważ w nadchodzących latach mogą one znacząco wpłynąć na kształt prawa autorskiego i modeli licencyjnych.

Sprawdź też wpis: Generatywna sztuczna inteligencja w Adobe Firefly – co warto wiedzieć?

Czym grozi brak licencji oprogramowania?

Brak licencji na oprogramowanie może prowadzić do kilku poważnych konsekwencji, zarówno prawnych, jak i finansowych. Po pierwsze, korzystanie z nielegalnie pobranego lub niezatwierdzonego oprogramowania narusza prawa autorskie i może skutkować karą grzywny lub pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, zgodnie z przepisami prawa, takimi jak art. 278 Kodeksu karnego w Polsce. Dodatkowo, użytkownicy oprogramowania bez licencji mogą być narażeni na ryzyko infekcji złośliwym oprogramowaniem, ponieważ nielegalne wersje programów często zawierają wirusy lub inne zagrożenia. Brak licencji może również wpłynąć na stabilność i wsparcie techniczne, ponieważ producenci oprogramowania nie oferują pomocy użytkownikom korzystającym z nieautoryzowanych wersji. W przypadku firm, korzystanie z oprogramowania bez licencji może prowadzić do utraty reputacji oraz problemów z audytami i kontrolami wewnętrznymi. Dlatego warto wybierać sprawdzone źródła, takie jak Soft360, gdzie można być pewnym, że zakupione oprogramowanie jest w pełni legalne i objęte odpowiednią licencją, eliminując tym samym wszelkie ryzyko związane z nieautoryzowanym użytkowaniem.

W kategorii: Poradniki
Nawigacja

Ostatnie artykuły